|
Hello! Would you like to drink with your friends? Sylwester?Do you need to register or pay? OPEN BOTTLE! RANKING YOUR SCORE PIJACKIE REKORDY HISTORIA WÓDKI
Ostatnio otworzyli:
lukas chris129 artur wiola Marian MARIAN Mariolka ?ukasz ?ukasz ?ukasz Lukash ?ukasz ?ukasz Zbyszek reksio Olka MARIOLCIA Mariolcia JOANNA |SKY|shogun Siemka wszystkim totti13 Dawid totti13 Dorota tatarka tatarka tatarka TeHaCjusz Bartek
Ostatnio polewali: kleis Bossy20 :***ja:** yolyol misiek1981 chris129 lukas Dinek Mariolka XSTRIKER TOMIK1985 kurek artur MARIAN Mariolcia Lukash anonim totti13 Wiola Szajnu Arsen Tomek rysiek1981 Staszek MAJOR reksio Krzysiek Olka MARIOLCIA Janek Funny links: ![]() Smiało sięgnij po wirtualną wódeczkę i wznieś toast za nowy rok 2010. Wódeczka sylwestrowa jest dostępna tylko dla dorosłych. Spędasz sylwester 2010 w pobliżu komputera? Sylwester Wrocław? Sylwester Warszawa? Sylwester w górach? Doda sylwester? Co tylko zimna wódka czeka tutaj! :) |
|
|
http://www.wodeczka.pdg.pl/corobic ORZEL CZY RESZKA? http://www.wodeczka.pdg.pl/relaks POTRZEBUJESZ RELAKSU? Advert
If you want to have here text link to your page pay by PayPal 49$
You can have banner 750x120 for only 499$ You can pay here. |
|
|
1- So 10x more people visited us and succesfully introduced numbers. This information is refreshed every 90sec..
This is fun page. We provide virtual drinks with no alcohol Alcohol is bad for health. You should not buy it Anyway, have good time :) If you want to contact: gg 12118193 skype: vodkadrinkin |
|
Najmocniejszy alkohol wyprodukował w okresie międzywojennym Estoński Monopol Alkoholowy. Destylowany z ziemniaków alkohol miał moc 98 procent.
Piwo "Baz Super Brew" warzone przez Barrie Parish w browarze w miejscowości Somerby (hrabstwo Leics, Wielka Brytania) zawiera 23 procent alkoholu. Jest to najmocniejsze piwo na świecie.
Rekordowa cenę za lampkę wina zapłacono w 1993 roku. 100 gramów wina "Beaujolais Nouveau" w pubie "Pickwick" w Beaune (Wielka Brytania) kosztowało 1453 dolary.
Najdroższym alkoholem dostępnym na rynku jest "Springbank 1919 Malt Whisky", którego butelka kosztuje 10 800 dolarów, czyli ponad 43 000 złotych.
Pub "Mathaser" w Monachium jest w stanie pomieścić 5500 osób i sprzedaje dziennie 48 tys. litrów piwa.
26 lutego 1999 r. o godzinie 23.00 zebrały się jednocześnie w pubach, restauracjach i barach amerykańskich 197 843 osoby, żeby wznieść Wielki Toast Guinnessa.
22 listopada 1986 r. w San Francisco (Kalifornia, USA) odbyła się największa degustacja wina. Podczas degustacji sponsorowanej przez stacje telewizyjna KOED 4 tysiące osób wypiło 9 360 butelek wina.
W grudniu 1985 roku na aukcji w domu aukcyjnym "Christie" w Londynie za butelkę wina "Chateau Lafite", rocznik 1787, zapłacono 157 000 dolarów. Była to najcenniejsza butelka wina. W 1986 r. korek wpadł do środka butelki, psując wino.
14,8 promila alkoholu we krwi miał Tadeusz S., który w 1995 roku jadąc samochodem, spowodował wypadek pod Wrocławiem. Wynik badania był tak nieprawdopodobny, ze powtarzano je pięciokrotnie, zawsze z takim samym rezultatem. Mężczyzna zmarł kilkanaście dni później w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.
Sąd w Manchesterze zabronił Georgowi Bestowi wstępowania do pubów na terenie Wielkiej Brytanii. Słynny były piłkarz Manchester United nie podjął kuracji przeciwalkoholowej, na która skierował go sąd.
Jolanta M., lat 40, w roku 1995 ustanowiła rekord świata kobiet. Badanie krwi przeprowadzone w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie wykazało, ze ma 8,2 promila alkoholu.
Kazimierz M., góral z Nowego Targu, 38 razy ślubował czasową abstynencje w klasztorze księży jezuitów Na Górce w Zakopanem. Żadnej przysięgi nie dotrzymał...
W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie dotyczy Polaków i Rosjan".
Rekordzista przebywał w warszawskiej izbie wytrzeźwień 152 razy w 1999 roku. I nie zapłacił ani grosza. W sumie jest winien izbie 70 tys. zł.
Kierowca autobusu miejskiego w Raciborzu wiózł pasażerów, mając we krwi 4 promile alkoholu.
W 1977 r. w 57 polskich izbach wytrzeźwień zatrzymano 500 tys. osób.
Najstarszym klientem w Izbie Wytrzeźwień w Warszawie przy ulicy Kolskiej był 86 - letni mężczyzna. Najstarsza kobieta miała 61 lat.
Lekarze pracujący w warszawskim "żłobku" wspominają mężczyznę, który upił się wraz ze swoim psem wilczurem. Obaj nie mogli utrzymać się na nogach. Pan dochodził do siebie w izbie, a psa odwieziono do schroniska na Paluchu.
Pijany kierowca przywieziony do poznańskiej izby wytrzeźwień zjadł wszystkie pieniądze, które miął przy sobie (około 500 zł). Bał się, ze zostanie okradziony przez sanitariuszy.
Pewna 17 - letnia dziewczyna z Warszawy była w izbie wytrzeźwień 20 razy w ciągu jednego rok.
Niemiecki pisarz Ernst Junger uważał czerwone wino za eliksir długowieczności. Codziennie wypijał 3 litry trunku. Zmarł w wieku 103 lat.
Statystyczny mieszkaniec Rosji wypija rocznie 14,1 litra czystego spirytusu. Najwięcej na świecie.
W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie 11 litrów czystego spirytusu.
Prawie 2,5 promila alkoholu we krwi miał Paweł S., 43-letni maszynista pociągu relacji Braniewo - Elbląg. Pomocnik maszynisty Zbigniew R. miał 3 promile.
W Suchedniowie (koło Koszalina) w 1995 roku dwóch trzydziestolatków stanęło do konkurencji. Każdy z nich wypił w ciągu 10 minut 10 setek wódki. Wygrać miał ten, który szybciej dobiegłby do baru. Pierwszy padł za progiem baru i zmarł. Drugi ze zwycięstwa cieszył się w szpitalu.
Agencja Reutera 24 marca 1992 r. jako wiadomość dnia rozpowszechniła na całym świecie informacje, ze potracony przez samochód mężczyzna idący środkiem drogi do Nowogardu Bobrzańskiego miał we krwi 7,2 promila alkoholu.
W Warszawie codziennie policja łapie 50 - 150 kierowców jadących na popularnej bańce.
Nad lotniskiem w Krepsku (koło Piły) pilot samolotu Zlin-124 pokazywał swoje umiejętności pasażerowi. Popisowa akrobacje wykonał na niskim pułapie. Samolot pionowo wbił się w ziemie. W zwłokach pilota ustalono 3,7 promile.
Jan S. z Warszawy esperal miał wszywany 44 razy.
Winston Churchill, będąc szefem brytyjskiego rządu, codziennie wypijał butelkę szampana, butelkę wina, butelkę koniaku i butelkę whisky. Podobno nikt nie widział Churchilla pijanego. Dożył 90 lat.
Spośród ośmiu Amerykanów laureatów literackiej Nagrody Nobla - pięciu było nałogowymi alkoholikami: William Faulkner, Ernest Hemingway, Eugene O’Neill, Sinclair Lewis i John Steinbeck.
W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.
Podczas spektaklu "Don Kichota" w Teatrze Polskim w Poznaniu pijany aktor grający Sancho Panse nie mógł wypowiedzieć słowa oraz potykał się o własna kopie. Po pierwszym akcie przerwano spektakl - jak oświadczono publiczności - przyczyn technicznych".
Pijana 35 - letnia Jolanta G. podczas mszy świętej w kościele w Ostrowie Wlkp. Podeszła do ołtarza, zjadła hostie i próbowała wypić przygotowane do liturgii mszalne wino.
Pijani polscy kierowcy odbywają w ciągu roku ok. 120 mln kursów, pozbawiając w tym czasie życia prawie 2 tys. osób
W 1995 roku pewien woźnica ze Szczecina całkiem dobrze radził sobie z wozem i końmi mimo 7 promili alkoholu w organizmie. Po dwóch dniach odtruwania miał we krwi ciągle 2,8 promile.
Tadeusz K. z Kudowy Zdroju przeniósł przez polsko - czeska granice w ciągu jednego miesiąca 3011 butelek alkoholu.
Na mocy ustawy z 1959 roku pędzenie bimbru w Polsce było zagrożone kara pozbawienia wolności od 2 do 5 lat.
Polacy pija wszystko, co zawiera alkohol, z wyjątkiem asfaltu i smoły.
Rocznie z powodu zatruć alkoholem przebywa w szpitalach w Polsce ok. 2300 osób. Spośród nich średnio 500 umiera z powodu zatrucia glikolem etylenowym (płyn borygo i tym podobne wynalazki).
Grzegorz R., mieszkaniec Sandomierza, zmarł w 1992 roku po popisowym wypiciu duszkiem butelki wódki. "Patrzcie, jak się pije do dna" - krzyczał do swoich kolegów. Po wypiciu "z gwinta" padł na ziemie i zmarł.
Paweł B., osiemnastolatek z Wrocławia, wypił litr piwa w 4,5 sekundy, poprawiając o 0,1 sekundy dotychczasowy rekord świata.
10 lipca 1999 r. w Wiśle pobito rekord świata w ilości wypitego piwa przez 5 osób w ciągu 15 minut. Drużyna z Wisły wypiła 18 litrów piwa.
Władysław Siekowski z Gołdapi w ciągu 18,07 sekundy wypił 3 półlitrowe piwa. Rekord został ustanowiony 21 maja 2000 r.
Zbigniew M. z Wrocławia odsypiał pod domem wielkie picie, gdy nagle spadla na niego kobieta. Dla 30-letniej Zofii S. upadek z trzeciego pietra zakończył się śmiercią. Zbigniew M. od tego czasu nie pije alkoholu.
W Lodzi dwaj bezrobotni produkowali "armeński koniak", w mieszaninie alkoholu i wody rozpuszczając karmel i brązowa pastę do butów.
W Polsce 78 procent zabójstw popełnianych jest po alkoholu.
Jan G. z Siemianowic od 10 lat pije borygo, bo jak powtarza: "Po borygo sie nie rzygo".
Wódka, najbardziej kontrowersyjny alkohol, dla jednych najlepsze odkrycie, dla innych najgorszy wynalazek szatana. Jej historia sięga IX wieku naszej ery. Najprawdopodobniej jej produkcję rozpoczęto w Rosji, gdzie stała się popularnym, niezastąpionym alkoholem. Uważa się, że wyrób wódki w celach medycznych rozpoczęto w forcie Wiatka w Rosji, gdzie w XII wieku napój ten nazywano żiżiennaja woda - woda życia lub wodka, wodiczka - co jest zdrobnieniem słowa woda. Był to doskonały środek dezynfekujący, znieczulający, rozgrzewający. Do dziś jest wykorzystywany w farmacji. Największe uznanie, wódka zdobyła na wschodzie Europy.
Wódka miała wpływ na gospodarkę i politykę wielu państw. W 988 roku, Wielki Książę Kijowski, dowiadując się, że islam zabrania picia mocnych drinków zdecydował się przejść na chrześcijaństwo. W Rosji do dziś wszystkie uroczyste posiłki zaczynają się od wódki. Odmówienie kieliszka tego uważane jest tam za poważną obrazę gospodarza. Wódka zdobyła rynki na wschodzie i północy, przede wszystkim ze względu na zimny klimat tych regionów oraz prostotę w produkcji. "Ognista woda" może być robiona ze wszystkiego, co może fermentować, głównie z owoców, warzyw i zbóż. Dodaje do niej można różne zioła i smaki. Tak powstają pieprzówki, śliwowice czy anyżówki. Gorzkie wódki żołądkowe są znane z tego, że pobudzają apetyt oraz ułatwiają trawienie. Niewielka ilość produkcji jest otrzymywana z ziemniaków, częściej produkcja dotyczy różnego rodzaju zbóż. Masową produkcję wódki rozpoczęto dopiero w XIX wieku. Dopiero wtedy zaczęto zauważać, szkodliwość społeczną tego alkoholu.
Zachód długo zwlekał z pełną akceptacją tego alkoholu. Przełom nastąpił dopiero w lipcu 1946 r., gdy pewien barman z Los Angeles postanowił pozbyć się nadmiaru piwa imbirowego. Próby wymieszania go z whisky i ginem nie dały ciekawych rezultatów. Barman podjął się ostatniej tego wieczoru próby i wymieszał piwo z wódką i z sokiem z limony. Tak oto przypadek sprawił, że narodził się Rosyjski Muł, jeden z najbardziej znanych na świecie drinków. Od tamtej pory wódki rozpoczęły podbój światowych rynków alkoholowych. Choć pod czystą postacią nie były tak lubiane, to zdobyły serca i żołądki wielu koneserów drinków. Polskie wódki są jednym z najsławniejszych na świecie, marki takie jak Wyborowa, Żytnia czy Chopin, są znane i cenione na całym świecie
.Za wyjątkowo dobre uważa się także alkohole ze Skandynawii i Rosji. Godne uwagi są także wódki smakowe, likiery, nalewki. Ich produkcja rozwinęła się już ponad 10 wieków temu. Gdy arabowie, lecznicze właściwości czystej wódki postanowili oprawić w lepszy smak. Do tej pory istnieje wiele rodzajów takich wyrobów. Najsławniejsze to śliwowica, żubrówka, anyżówka, pieprzówka, likiery jajeczne. Smak tych alkoholi, wyrafinowany, doskonały, zdobywał uznanie na stołach całego świata. Jedyną wódką nie zdobywającą rynków światowych jest "sake". Produkowana głownie w Azji, wódka z ryżu, odbiega od smakowych gustów ludności reszty świata. Niedostępnym rynkiem dla tego alkoholu jest także świat arabski gdzie jego spożycie jest zakazane przez prawo religijne. Jest to ewenement na światową skalę. W każdym innym zakątku Ziemi ograniczanie dostępu do alkoholu kończyło się źle dla rządzącej elity. Przykładem może być, prohibicja w USA w początkach XX wieku
.Ze względu na zakaz picia, sprzedawania, wytwarzania alkoholu, za dostarczanie go społeczeństwu zabrały się kręgi przestępcze, a najsławniejszym był gang Ala Capone. Ograniczenia w dostawach lub podnoszenie cen wódki w Rosji, zawsze kończyły się upadkiem rządzących. Pierwszą taką próbę podjął ostatni car Rosji Mikołaj II. Car był przerażony pijaństwem poddanych. W 1908 roku, wiedząc, że rosyjska armia przegrała wojnę z Japończykami, z powodu pijaństwa wojskowych, Mikołaj II zniósł darmowe przydziały wódki dla wojska. Potem, aby zwalczać pijaństwo w społeczeństwie zarządził podwyżkę cen alkoholu. Wybuch I wojny światowej wykorzystał do wprowadzenia prohibicji na czas mobilizacji, a następnie przedłużył zakaz sprzedaży alkoholu do końca wojny. To było wbijanie gwoździ do własnej trumny. Młodzi ludzie, powoływani na wojnę, nie mieli gdzie się napić. w ciągu paru letnich tygodni zdemolowali 230 karczm, sklepów i restauracji, które - zgodnie z carskim ukazem nie sprzedawały wódki. W pijackich pogromach zginęło 500 rezerwistów i 100 policjantów. Car chyba zapomniał, że roczne dochody budżetu z monopolu spirytusowego wynosiły ogromną wówczas sumę 500 milionów rubli - była to jedna czwarta wszystkich wpływów do kasy państwa. Może właśnie tych pieniędzy zabrakło na prowadzenie wojny z Niemcami, którą Rosja przegrała i która zakończyła się rewolucją oraz zamordowaniem cara i jego rodziny przez bolszewików. Kolejną próbę walki z alkoholizmem spowodowanym wódką, podjęli komuniści.
Od końca lat 40. do początku 80. spożycie alkoholu w ZSRR wzrosło 10 razy! W 1981 roku, po kilkudziesięciu latach picia na umór, władze zmuszone były przyznać, że alkoholizm jest problemem. Według niepublikowanego raportu, 40 procent ludności ZSRR (ponad 100 mln ludzi) cierpiało na chorobę alkoholową, a 20 procent na alkoholizm nieuleczalny. Najwięcej piło się na Białorusi, Ukrainie i w Rosji. Na kołchozowej wsi, mężczyźni z powodu picia wódki rzadko przekraczali wiek 45 lat. W 1985 roku europejską prasę obiegła informacja, że podczas manewrów w Czechosłowacji sowieccy żołnierze sprzedali czołg za dwa worki wódki (24 butelki). Aresztowany nabywca nietypowego towaru zeznał w śledztwie, że "z miłości do narodu sowieckiego" dorzucił im dwa kilo ogórków i kilo śledzi. Taką rzeczywistość zastał Michaił Gorbaczow, który objął władzę w 1985 roku. 7 maja 1985 roku Komitet Centralny KPZR uchwalił "Środki przeciwko pijaństwu i alkoholizmowi". W ramach kuracji szokowej zadekretowano spadek produkcji i wzrost cen alkoholu. Partia, na modłę stalinowską, uprościła też procedurę wysyłania alkoholików na przymusowe leczenie odwykowe. Odbywało się ono w "miejscu profilaktyki przez pracę", a lekarzami byli oficerowie MSW. Minimalny czas kuracji trwał półtora roku i mógł być przedłużany wedle upodobań psychiatrów. Wkrótce okazało się, że rząd sowiecki wprawdzie zwalcza wódkę, ale tylko tę produkowaną legalnie, a tuczy bimbrowników, a nawet mafię. Mało tego, zaczęły się rozlegać groźne pomruki w społeczeństwie, które wysyłało władzy sygnały, że dalszego wzrostu ceny wódki nie zaakceptuje.
Jak widać po historii wódki, wrosła ona na stałe do kultury naszego społeczeństwa, a próba jej wytrzebienia zawsze kończy się niepowodzeniem. Sprawę szkodliwości powinno się załatwić poprzez kształcenie społeczeństwa, a nie poprzez niemożliwe do zrealizowania ustawy, czy rewolucjogenne ograniczenia.